Nazwa użytkownika Bądź zawsze zalogowany
Hasło:
Strony: 1 ... 13 14 [15]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Opowiadanie sweetbrokacikowe.  (Przeczytany 59846 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Luty 24, 2008, 00:56:31
Fat Butcher
Gość
« Odpowiedz #210 : Luty 24, 2008, 00:56:31 »

Część XIII
Cytuj
Barbie przesiadywała samotnie w gabinecie i beznamiętnie wpatrywała się w otoczenie za oknem. Wschodzące słońce przybrało .:::RoOOoOoOOShShOFfFfY::::. kolor, rażąc zmęczone oczy dziewczyny. Śnieg nie chciał topnieć, jak na złość było go coraz więcej. Barbie odeszła od okna i spojrzała na zegarek, który wskazywał godzinę siódmą trzydzieści.
- Już siedem i pół godziny minęło… – Pomyślała, jednak starała się nie popadać w melancholię.
Dziewczyna na siłę tłumaczyła sobie, że to normalne. O tej porze wszystkie czarodziejki śpią, albo pół przytomne wracają z nocnych misji. Loli i Klaudia miały dziś mieć egzaminy, które będą decydowały o przyjęciu do domu czarodziejek.
Barbie przetarła oczy i trochę na siłę się uśmiechnęła. Następnie stanęła przed lustrem i surowym okiem spojrzała na swój ubiór. Był idealny. W nadziei na dobry dzień opuściła swój gabinet, aby przejść się po budynku.
Na korytarzach było jeszcze trochę zimno, widocznie piece wygasły, przez ten niespodziewany nawrót zimy. Dziewczyna jednak schowała tylko ręce do kieszeni, szczelniej okryła się bluzką i ruszyła dalej. W końcu, przed jednym z pokoi wspólnych zauważyła męską sylwetkę. Było to uosobienie marzeń większości dziewczyn przebywających w domu – Fukarjoku. Chłopak gdy tylko zauważył Barbie przestał sprzątać, wyprostował się i donośnie ziewnął na powitanie.
- Wybacz, jestem strasznie zmęczony. – Jęknął takim głosem, jakby za pięć minut miał wyzionąć ducha. – Ale pociesza mnie jedna rzecz.
- Co?
- Dziś mamy wyjątkowy dzień. – Fukarjoku jakby rozbudził się. Patetycznie wyprostował się i wypalił podekscytowany – Rano przyszła do mnie paczka z najnowszymi grami komputerowymi!
Barbie zaniemówiła. W końcu gdy otrząsnęła się z szoku wspomniała coś o tym, że bardzo się cieszy i że musi już iść, gdyż pilne sprawy naglą ją.
Dalej było jeszcze gorzej. Czarny kot, który niewiadomo jak dostał się do domu dla czarodziejek przebiegł drogę Barbie. Jak na złość zrobił to dwa razy.
- Niech ktoś złapie to futrzaste bydle! – Wrzasnęła Barbie, jednak bardzo szybko się zreflektowała i zakryła usta dłońmi. Koty były jedną z jej miłości i pierwszy raz zdarzyło jej się w taki sposób je potraktować. Jak na ironię losu przystało, chwile po tym wszystkim przybiegła Słiti w różowym szlafroku. Obie najwyraźniej były w nienajlepszych humorach, ponieważ po krótkiej, acz agresywnej wymianie zdań, przyjaciółki zaczęły na siebie wrzeszczeć. W końcu Barbie skapitulowała i roztrzęsiona postanowiła wrócić do swojego pokoju, zastanawiając się, jakie jeszcze super atrakcje dziś na nią czekają. Dziś w dniu jej urodzin.
Ubrana w różową bluzeczkę i jasnoniebieskie dżinsy przesiedziała bezczynnie w swoim gabinecie do godziny dwunastej. Zamierzała samotnie spędzić cały dzień, uznając, że w ten sposób przynajmniej nie usłyszy więcej przykrości. Niestety, nie było jej to dane.
Nagle na korytarzu rozległ się krzyk kilku dziewczyn
- Łapać ją!
Barbie rozpoznała głos Blondi i postanowiła wychylić się, aby zobaczyć co spowodowało takie zamieszanie. Na korytarzu zastała same znajome twarze, które biegały bez ładu i składu.
- Co się dzieje? – Zaczepiła pierwszą z brzegu Danusię. Ta jednak wybuchła histerycznym płaczem i pobiegła gdzieś dalej.
- Co tu się do hoRely dzieje?! – Tym razem wrzasnęła do wszystkich, licząc na to, że zostanie zauważona. Podbiegła do niej Klaudyska.
- Loli oszalała! – Wysapała. – Podobno Fukarjoku zaaplikował jej jakiś specyfik, który miał zniwelować działanie brokatowych endorfin. Ale znów wstrzyknięto jej za dużo!
Barbie już wszystko rozumiała. Tak zwany żółty wyciąg, faktycznie uznany był za „antidotum” na brokatowe endorfiny, jednak zaaplikowany w zbyt dużej dawce zmieniał człowieka w bezmózgie monstrum opętane furią.
Dziewczyna dopiero teraz zauważyła, co tak naprawdę dzieje się na korytarzu przed jej gabinetem. Grupka osób próbowała obezwładnić opętaną dziewczynę, jednocześnie unikając kontaktu.
Nagle, zanim Barbie zdążyła cokolwiek zauważyć Loli podbiegła do zdezorientowanej dziewczyny, złapała ją, uniosła niczym piórko i porwała biegnąc jak oszalała przed siebie. Za nią biegły inne dziewczyny wrzeszcząc coś, jednak solenizantka już tego nie widziała. Nie wytrzymała i straciła przytomność.
***
Obudziła się w szarym pokoju, przywiązana do krzesła z skrępowanymi nadgarstkami i kostkami u nóg. Naprzeciw niej siedziała Loli z błyszczącym nożem o długim ostrzu w jednej ręce i widelcu w drugiej. Obłęd na jej twarzy był tak dosadnie widoczny, że skrępowana sznurami dziewczyna już nawet nie trudziła się w zadawanie pytań. Loli jednak nic nie robiła. W końcu nie wytrzymała
- Nie spytasz, co zamierzam z tym zrobić?
Barbie westchnęła głośno, a następnie spytała powoli.
- Co zamierzasz z tym zrobić?
Loli uśmiechnęła się, a następnie rozanielona wykrzyknęła.
- Zjeeeść cię! – Po tych słowach podeszła do skrępowanej dziewczyny, podrapała się po głowie i powiedziała. – Chyba, że załatwisz mi coś smaczniejszego. Wyglądasz na strasznie kościstą. I te żyły! Fuj! Moja dieta nie przewiduje takich potraw!
- Skąd niby mam coś smaczniejszego wziąć? – Spytała.
Nagle, niczym za sprawą magicznego zaklęcia rozległo się pukanie do drzwi.
- To do ciebie chyba. – Westchnęła Loli.
- Kto tam?
- It’s me. I kill you! – Rozległ się dziwnie zniekształcony głos za drzwiami.
- Cudownie. – Barbie znów miała ochotę się rozpłakać.
Loli wstała i podeszła do drzwi, a następnie uchyliła je nieznacznie.
- To Achmed.
- Achmed? Nie znam.
Loli zupełnie nie przejmując się słowami swojej ofiary, otworzyła szerzej drzwi pozwalając wejść do pomieszczenia sporej grupie ludzi. Zapanował chaos.
Nagle została otoczona przez śmiejących się ludzi, ktoś trzymał tort, ktoś inny próbował upchać do pudła czarnego kota, który koniecznie z pudła chciał wyjść. Później wszyscy zaczęli śpiewać sto lat, a Loli pokroiła tort, na którym różowym kremem napisane było „Barbie”.
- Powiedz „aaaa”. – Odezwała się Blondi, trzymając w ręku widelec i celując nim w zamkniętą buzię związanej Barbie.
- Nie rozwiążecie mnie?
- Dziś jest wyjątkowy dzień – Mruknął Fukarjoku. – Więc nie możemy Cię rozwiązać.
Barbie już nawet to specjalnie nie przeszkadzało. Straszny dzień, przeistoczył się w wspaniałą niespodziankę.
Nawet czarny kot wyczuł radość i wskoczył solenizantce na kolana.
- A Ciebie nazwę Achmed.
Dla Barbie. <3
Zapisane
Luty 24, 2008, 12:55:11
Barbie
Jedyna prawdziwa i słuszna Barbie!
AdmInIsTrAToREq
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 10996


Nie mam pięt.


Zobacz profil
« Odpowiedz #211 : Luty 24, 2008, 12:55:11 »

WzrusZaojNce śliczne  dziEkujem love
Zapisane

kOtEłY <3

mOoJ fEjSbUk

ZaDaJ mI pYtAnJe :3

☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
Luty 24, 2008, 14:50:56
PjEnKnA DaNuSiA
SwEEt GwIaZdEcZkA
*****
Offline Offline

Wiadomości: 932


DanUsIA waSs tOfFa :*


Zobacz profil
« Odpowiedz #212 : Luty 24, 2008, 14:50:56 »

no baz ze piekne! I wbrew pozorom zaskakujace ^^" Trzyma swoj standartowy wysoki poziom :]
Zapisane

Z bloga Danusi:

kilgor napisał(a):
20 listopada 2008, 20:16:39 usuń | zablokuj IP

vIvA lA bRoKaT mi ciebie ten film był bardzo fajny i jeśli ci sie nie podobał to zachowaj takie teksty dla siebie a nie tak to publikujesz widać że nie wiesz kim był papież polak.
Marzec 04, 2008, 14:44:13
wysłannik śmierci
Gość
« Odpowiedz #213 : Marzec 04, 2008, 14:44:13 »

Buczerze, wprowadzisz mnie tam? pliiiiiiiiiiiiz śliczne
Zapisane
Marzec 24, 2008, 14:00:01
YSSYS
CaNdY TrEnDy
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 131



Zobacz profil
« Odpowiedz #214 : Marzec 24, 2008, 14:00:01 »

naPraWDĘ AZ CzYTaĆ SiE ChCEm..sUpER oPOWiAdAniE 10/10 DAJEm śliczne biegnie
Zapisane

buziak
Marzec 26, 2008, 11:48:10
Fat Butcher
Gość
« Odpowiedz #215 : Marzec 26, 2008, 11:48:10 »

Ktos skasowal czerwoną "czarną rozpacz". płacz Przez całe święta się zabierałem do pisania, ale tak makabrycznie mi się nie chce, że jeszcze kwilke będzie tsza poczekadź ;<
Zapisane
Marzec 14, 2009, 01:10:08
Mäkävëli
MiNi StRaNt
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 5483



Zobacz profil
« Odpowiedz #216 : Marzec 14, 2009, 01:10:08 »

Ktos skasowal czerwoną "czarną rozpacz". płacz Przez całe święta się zabierałem do pisania, ale tak makabrycznie mi się nie chce, że jeszcze kwilke będzie tsza poczekadź ;<
Długo się do tego pisania zabierasz xD
Zapisane
Marzec 17, 2009, 17:25:47
zło
BrOkAtOfFy nAUoGoFfJeC
******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1104


LOFFCJIAM ONOMCIĘ! <3


Zobacz profil
« Odpowiedz #217 : Marzec 17, 2009, 17:25:47 »

Fajnem to opo, ale kiedy c.d?
Zapisane

aH ma!!!1! owo & lOFfF (•͡.̮ •͡ ) ♡̷̷̷̷̷̷̷ ~
Marzec 17, 2009, 21:19:16
Fat Butcher
Gość
« Odpowiedz #218 : Marzec 17, 2009, 21:19:16 »

Nigdy.
Zapisane
Marzec 28, 2009, 19:47:32
h4ruHi
CiJeKafFsKii
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 18


cIeKoLaDa!


Zobacz profil
« Odpowiedz #219 : Marzec 28, 2009, 19:47:32 »

ćEmU?!?!!?!11!!11 pŚeCieś ćEbA j4KoŚ rOśWinĄć!  nie wybaczę
Zapisane

Marzec 28, 2009, 19:49:20
Fat Butcher
Gość
« Odpowiedz #220 : Marzec 28, 2009, 19:49:20 »

Ludzie, te dwa nie skonczone opowiadania snia mi sie po nocach, ich czarne widmo uprzykrza mi zycie, ja naprawde nie moge sie zebrac w sobie, zeby cos z nimi zrobic. Wiec nie odswiezajcie tych topikow. Jak juz sie zbiore w sobie, to sam sie za nie wezme. xD

Czyli zamknięte do odwołania jezyk Barbie
« Ostatnia zmiana: Marzec 28, 2009, 20:04:58 wysłane przez Barbie » Zapisane
Strony: 1 ... 13 14 [15]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.19 | SMF © 2006-2011, Simple Machines
Lover Design By Burak
Strona wygenerowana w 0.745 sekund z 22 zapytaniami.
PustaMiska - akcja charytatywna